Jak nie płacić podatku od zysków kapitałowych?

podatki

Uwarunkowania prawne na rynku kapitałowym w Polsce dają możliwość ominięcia podatku od zysków kapitałowych, jednak Polacy niechętnie z nich korzystają. Może to być spowodowane chroniczną obawą Polaków związaną z ryzykiem. Dodatkowym elementem wpływającym na takie a nie inne zachowania, jest niestabilność  rozwiązań prawnych funkcjonujących w obrębie tzw. „trzeciego filaru” oraz brak zaufania do polityków tworzących prawo. Nacjonalizacja ponad połowy środków z OFE przez rząd Donalda Tuska jest dowodem na to, że jeśli chodzi o pieniądze państwo ma nieograniczone możliwości pozyskiwania środków nawet z mocno dyskusyjnych źródeł.

Warto więc pomyśleć o całkowicie prywatnych formach gromadzenia kapitału, do których państwo nie ma dostępu a nawet daje pewne korzyści oszczędzającym. Mowa tu o Indywidualnym Koncie Emerytalnym oraz o Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia  Emerytalnego. Oszczędzając w ramach tych przedsięwzięć jesteśmy albo całkowicie zwolnieni z podatku „Belki” (IKE – po spełnieniu pewnych warunków) albo płacimy znacznie niższy podatek (IKZE – 10%) mając dodatkowo pewne ulgi podatkowe. Ponadto w dłuższej perspektywie stopa zwrotu może być znacznie wyższa od tej, uzyskanej w banku.

Przy okazji wypada wspomnieć o nagonce na Towarzystwa Ubezpieczeniowe, które proponowały możliwość gromadzenia kapitału w Ubezpieczeniowych Funduszach Kapitałowych (mylnie nazwanych polisolokatami). Nie twierdzę, że wszystkie zachowały etykę w sprzedaży, ale należy rozróżnić sprzedawców od prawdziwych doradców finansowych, którzy pracują dla Klienta. Obecnie interes „zwąchały” kancelarie prawne proponujące zrywanie umów ubezpieczeniowych. Może się okazać, że z trudem zaoszczędzone pieniądze będą po prostu przejedzone po zerwaniu tychże polis, a Polacy zostana znowu bez oszczędności na przyszłość. Dodatkowym negatywnym czynnikiem będzie trwała uraza do jakichkolwiek inwestycji. Polakom pozostaną banki, które chętnie pożyczone od ludności pieniądze, zainwestują na znacznie większy procent. Pozostaje jednak pytanie, kogo stać na pożyczanie pieniędzy bankom?

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *